Obserwatorzy

czwartek, 21 lutego 2013

Planowanie, przeliczania...;)

Hej!:) Dzisiejszy dzień był nawet udany;)Obudziłam się gdzieś po 8 (O.o), pogadałam chwilę z Kingą, podczas, gdy Misiek pojechał kolejny raz do Rzeszowa (tak, pierwszym razem wyjechał koło 6:30;/). Potem zabrali mi Kinię i zostałam sama... Jednak nie na długo;) Napisała do mnie siostra, Jadzia, że mają ochotę przyjść do mnie w odwiedziny (trzeba chociaż troszkę ferie wykorzystać;p)... Jednak że nie było autobusu, moje dwa małe Misiaki szły te około 6-7km na nogach. A co jest najlepsze? Kiedy oni już wędrowali przyjechał Misiek i powiedział, że właśnie wraca z mojego osiedla... Eh, czemu nie widziałam wcześniej?? Potem odwiedził nas szwagier Marcina. Chciał mi złożyć życzenia i zobaczyć moją Jadzię, bo nigdy jej wcześniej nie widział;) Po niespodziewanej wizycie Waldka wróciliśmy do oglądania tv i rozmów. Misiek zrobił obie kolejny dzień wyłączony z życiorysu. Sprzątał w piwnicy;D Przyszedł tylko w międzyczasie na obiad, kawkę czy ciacho;) Potem wpadłam na pomysł, żeby upiec muffinki. Tak, znów je piekłam^^ O dziwo chęci pomocy zaoferował mój młodszy brat;) Michał ma 14 lat i do niedawna interesowały go tylko i wyłącznie komputery... Ostatnio zaskakuje mnie, bardzo pozytywnie;D Pomógł mi i upiekliśmy sporo cupkakesów;D Jadzia w tym czasie zajęła się myciem naczyń.. Ale błagam, nie pomyślcie, że ją wykorzystam... Ona sama chciała. W przeciwieństwie do mnie bardzo to lubi, a w domu ma zmywarkę więc nie ma sensu, żeby ręcznie myła "bo chce";D Potem odwieźliśmy małolatów i wstąpiliśmy na chwilkę do mojego kochanego Miłoszka. 3-letni kuzyn jak zwykle, gdy Marcin jest obok, zaczął mi dokuczać i znów odbijali piłką, ciesząc się niezmiernie, gdy ta akurat "niechcący" uderzyła w moją głowę;/ Łobuzy! Dobrze przynajmniej, że to była piłka leciutka, balonowa;D
Potem powrót do domu... Misiek poszedł się kąpać i wiecie, co mi zrobił?? Wykończył całą ciepłą wodę;// Ehhh, faceci;D Myśleliśmy jeszcze sporo na temat kosztów zbliżającej się domówki urodzinowej... Liczyliśmy ile czego potrzeba, ile poszło nam na sylwestra, przy podobne ilości gości... Zastanawiam się, co zrobić do jedzenia... Oprócz ciastek, placków czy przekąsek, typu czipsy... Czy sałatkę, czy kanapki, czy może jeszcze coś innego? Może mi doradzicie? Tak, żeby było smacznie i nie dużym kosztem;p
Tyle na dziś...
A i uporałam się z komentowaniem Waszych blogów;) Pozostały mi tylko Tagi;D

Hihi;)

28 komentarzy:

  1. Oj tak, dziewczynę czeba przytulać,dużo;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma siostra fajne imię Jadzia :) śliczne :) extra fotka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super zdjęcie:))narobiłaś mi smaku na muffinki:) miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tez trzeba przyyytuuulaaaac.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. muffinki- też je lubie piec :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię piec muffinki. Śliczne zdjęcie. Ciekawa nazwa bloga.
    http://chomik69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. oj też muszę w końcu zrobić muffinki! :)

    jako przekaske polecam np. zapiekane parówki z serem w cieście francuskim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. eh, ci faceci ;p następnym razem ty sie pierwsza kąp :))
    dziękuję c:
    już poprawiłam coś w html XD

    OdpowiedzUsuń
  9. pieknie:*
    ♥ ♥ ♥ wielkie pozdrowienia,
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  10. Musiałam poruszyć, bo długo się nie da wytrzymać bez ułożenia sobie w jakiś sposob mysli. Taki wydał mi się odpowiedni. Dziękuje bardzo i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żeby mojego brata interesowało coś innego niż komputery, to byłoby dobrze ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. O, jak ja lubię czytać takie "opowiastki" blogowiczek :) A tych muffinek, to bym spróbowała!
    Obserwuję i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny post ^^
    lubię twój blog, bo można sobie poczytać :D
    kamidreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny post troszke długi :)
    wpadnij do mnie : http://agnieszka-slooten.blogspot.com/
    Zaobserwujesz - ja zrobię to samo

    OdpowiedzUsuń
  15. dzięki za wizytę :D obserwujemy? :)

    http://charmeusee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. to polecam wypróbować, fajne mają mascary! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super post mimo tego, że jest dość obszerny:>

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja lubię jeść muffinki ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem jak można lubić myć naczynia :O hehehe Natalia

    OdpowiedzUsuń
  20. Muffinki *.*
    Obserwujemy ?
    Ja już ; )
    Pozdrawiam !

    klaudia12-klaudunia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. No to miałaś ciekawie, najważniejsze że mali ci jeszcze pomogli w robieniu smakołyków :) Zawsze też zastanawiam się co zrobić dobrego na takie przyjęcia często robimy coś u mojej koleżanki oczywiście by nie została sama zawsze idę jej pomóc przeważnie to trzy sałatki czyli z pomidorami i mozzarellą, jakaś makaronowa i trzecia to zależy na jakie okazje, często na danie główne lądują nóżki z kurczaka które szybciutko znikają, i jakieś małe tartaletki i tartinki na przekąskę czasem chcemy tak dogodzić, że potem jeszcze wszystkiego na drugi dzień zostaję ale lepiej dać więcej a nie żeby potem mówili że nic nie było:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się w 100% z tym co napisane na obrazku ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. może jakieś kanaoki na gorąco z mozzarellą i suszonymi pomidorami? jakieś kiełbaski (podwędzane) z serem zawinięte w cieście francuskim? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To ja zawsze wykańczam Panu Narzeczonemu całą ciepłą wodę...potem to on biedy musi myć się w zimnej...heheh

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też lubię zmywać naczynia :D
    a na domówkę polecam Ci te ziemniaczki w waflu, o których pisałam u siebie- niedrogie, a smaczne i niebanalne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja kiedyś miałam taką fazę na muffinki, że robiłam dosłownie co kilka dni aż w końcu mi się przejadły i teraz baaardzo okazyjnie :D. A ja myślę, że sałatka będzie najlepsza, przynajmniej ja najchętniej zjadłabym coś tego typu:)

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co myślisz, będzie mi bardzo miło;)
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy!