Obserwatorzy

sobota, 26 stycznia 2013

Tęsknię...

Co dziś ciekawego? W sumie nic... Tyle planów było, a nic właściwie nie wyszło. Znów przyszedł Jurek. Wujek Marcina, ten zza ściany. Moja cierpliwość powoli się kończy... Mieliśmy zaproszenie do Justyny, do Basi na pogaduchy, do szkoły pograć w siatkę i do moich sąsiadów na film. Ale no gdzieżby mogło coś wypalić;/ No nie ważne. Jestem zbyt miękka i głupio było mi wyprosić bezczelnie sąsiada, zwłaszcza, że to przecież rodzina Miśka. Ja wróciłam do domu koło 22, bo obiecałam mamie, że wrócę dziś na noc, poza tym jutro mam korki z angielskiego. Znaczy w tym sensie, że ja jestem korepetytorką. No więc ja sobie spokojnie wróciłam do mnie, zdążyłam odwiedzić sąsiadkę, pójść z mamą na długi spacer i pogaduchy na świeżym (mroźnym;/) powietrzu, posiedzieć z siostrami i oglądnąć film, a z tego, co się przed chwilą dowiedziałam od Marcina, Wujek dopiero wyszedł... Pragnę podkreślić fakt, że obecnie jest godzina 1:53... Ale to stary kawaler, któremu się nigdzie nie spieszy i szuka tylko towarzystwa...
Co poza tym? Z Miśkiem zobaczę się dopiero koło 16. Ma po mnie przyjechać i zabrać mnie do siebie. Do nas... Idzie jutro na zebranie walne OSP i jestem mu niezmiernie potrzebna do... wyprasowania koszuli i munduru. Moje mądre duże dziecko wrzuciło mundur strażacki do pralki zamiast dać do pralni chemicznej. Ciekawe, czy da się go doprowadzić do porządku... Bardzo ciekawe. Faceci czasem są jak dzieci. Albo gorzej. Bo dziecko zapyta, co ma zrobić, a facetowi wydaje się, że wie co i jak trzeba i zazwyczaj robi przy tym głupoty.
Zastanawiam się, jak ja zasnę. Nie lubię nocy bez Niego. Pewnie znów przykryję się tylko kocem, a kołdrę położę obok, żeby oszukać samą siebie, że leży obok... Niedawno dowiedziałam się, że kobiety dużo bardziej odczuwają tęsknotę. Czy to znaczy, że On w ogóle nie tęskni? A kto to wie... Mam cichą nadzieję, że nie.
W domu zimno jak diabli. Wszyscy śpią. Ja chyba też zaraz pójdę. Ale najpierw będę przynajmniej pół godziny leżała w ogromnej narożnej wannie pełnej piany;) Tego mi tylko brakuje u nas. Malutka łazieneczka nie pozwala na zbyt duży komfort;p Ale jak to się mówi: Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma;P
Kurcze wiem, że dziś mi się coś mało to wszystko klei ale chyba przysypiam nad klawiaturą;) Dlatego to najlepszy czas na pożegnanie i oczywiście podziękowanie dla wszystkich, którzy sprawiają, że chce mi się każdego dnia, a właściwie nocy siedzieć i pisać moje wypocinki;) Wielkie wielkie DZIĘKUJĘ!;)
Idę potęsknić;p Dobranoc!;**


;)

12 komentarzy:

  1. faceci też tęsknią ;) mój Narzeczony mówi mi to częściej niż ja jemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj on tez tęskni :) Uwierz, a z tym wypraniem mudnuru w pralce to nalezą mu sie ogromne gratulacje ! :D Hehehehe :D Obserwuje kochana, miło będzie się zaprzyjaźnić blogowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś korepetytorką? :D A kogo uczysz, w sensie małe dziecko czy już duże? ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem trzeba potęsknić ;d
    A mi nie działa klawiatura... ratunku 1

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wiele osób za którymi tęsknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne tło, piękne zdjęcia i Ty :3 naprawde solidna praca na blogu ;3 Zapraszam też do siebie, mam nadzieję, ze mój blog również się spodoba :)

    Zapraszam też do udziału w konkursie który aktualnie odbywa sie na moim blogu: http://podarta.blogspot.com/2013/01/styczniowa-loteria.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu :) Do dobrej fotografii nie trzeba aż tak profesjonalnego zdjęcia :) Ja nawet zwykłą cyfrówką takie coś zrobię :) wystarczy sposób ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię jak coś planuje a i tak nie wychodzi ;cc

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawie piszesz ;) Ja również za kimś tęsknię ;(
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;*
    może poobserwujemy?

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co myślisz, będzie mi bardzo miło;)
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy!