Obserwatorzy

niedziela, 27 stycznia 2013

Zaufanie??

Hej Miśki... Jest prawie 3 w nocy a ja dopiero zaczynam pisać posta... Jakoś tak wyszło, że wcześniej nie było czasu. Byłam w domu do 15, bo miałam angielski. Marcin przyjechał po mnie i Kingę, moją sąsiadkę i pojechaliśmy do niego. W międzyczasie jakaś godzinka u Justyny, a potem moje wielkie starcie z żelazkiem i mundurem. Istna masakra! Jak wyprasowałam tył, to przód był znów cały wymięty i tak w kółko. Do końca mi się nie udało wygrać tej bitwy, jednak strój Mojego został doprowadzony do (powiedzmy) stanu używalności. Jak już Pan Strażak wybrał się na spotkanie walne, my z Kingą w przypływie nudów piekłyśmy muffinki. Często je piekę, jako coś słodkiego "na szybko", gdy Marcinowi nagle zachce się słodkiego, lub gdy w ostatniej chwili dowiaduję się, że ktoś ma przyjechać. Pyszne i na szybko;p Znów bawiłam się w kosmetyczkę. Tym razem depilowałam Kindze brwi^^ Śmiesznie było, bo piszczała i się wyrywała. A że w tym czasie oglądałyśmy kabarety, nie brakowało też nagłych przerw w mojej "pracy" powodowanych wybuchem śmiechu moim, lub Jej;) Marcin obiecał, że wróci za jakieś 3 godziny, czyli przypuszczalnie o 21. Jednak jak to zwykle bywa ze spotkaniami OSP, wrócił dość mocno chwiejnym krokiem po 23... Nie powiem, byłam zła. Może nie wściekła, ale zła. Bardzo. Ale Kinga zastała na noc i to załagodziło sprawę.
Sprawy pokomplikowały się jednak troszeczkę. I bynajmniej nie chodzi o to, że gadałam z Marcinem o imprezie, czy coś. Po prostu niedawno, już w nocy, odezwał się mój "przyjaciel". Człowiek, który uwielbia komplikować mi życie. Nie wiem, czy On czerpie satysfakcję z tego, że psuje ludziom humor? Że wprowadza mętlik w ich życie? Już nie raz tak było... Wszystko się układa i nagle pan S. zaczyna swoje wywody. O sensie życia, miłości... Gdy zadał mi pytanie: "Czemu tak właściwie Wy jesteście razem?", przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, co mam napisać. Kocham Marcina! To jasne. Ale czy to uczucie działa w obie strony? Nie mogę przecież odpowiadać za niego. I kolejne pytanie:"Czy on mówi, że Cię kocha? I jak mówi, to kiedy? Tylko wtedy jak jest źle?" Ehhh... Nie! Ale bywa i tak, że trzeba wyciągać to z Niego siłą. Albo pytać... Czy to znaczy że mniej mnie kocha? A może nie chce mnie kłamać, że kocha i dlatego mówi to tak rzadko? Wszystkie myśli krążą mi w głowie... Ciągle słyszę głos, że może mi się tylko wydaje. Że może ja sama sobie wmówiłam, że on mnie kocha? Czy ja mu potrafię bezgranicznie ufać? Przecież to jest najważniejsze w związku... Jak? Skoro dowiaduję się, że jednak nie wszystko o nim wiem? Że nasz skrywany tak długo sekret został przez niego wyjawiony w akcie złości wobec naszej wspólnej przyjaciółki... Że powiedział jej o czymś, o czym w życiu bym jej, akurat jej, nie powiedziała, po to, żeby zrobić jej na złość... Kocham, Go! Kurwa kocham Go... Ale już się w tym wszystkim gubię. S. po raz kolejny dopiął swego i sprawił, że boję się. Boję się o Nas. O Nasz związek. O to, że może to być tylko iluzja. Że wszystko może się posypać jak domek z kart. Czeka mnie rano poważna rozmowa z Marcinem. A póki co, jestem prawie pewna, że nie zmrużę oka tej nocy.  Lecę chyba przywitać się z wanną póki jest ciepła woda. Poranek będzie trudny. Dla Marcina podwójnie trudny z powodu nadmiaru % na spotkaniu OSP. A co tam, chciał pić, niech cierpi. Podwójnie... Mówię tak, a jutro będzie mi go szkoda. Jestem za miękka. Chyba.



12 komentarzy:

  1. 3 w nocy a Ty nie spisz ? ja już o tej porze chrapie :D Piękny cytat i zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja o trzeciej w nocy śpię jak zabita :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post :)
    No i szacunek bo pisałaś go o 3 w nocy he.he ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masakra. Tak to właśnie jest z facetami. Jak są to dobrze i czasem źle bo wszystko odczuwa się dwa razy mocniej, a jak ich nie ma to jest jeszcze gorzej... -.-

    OdpowiedzUsuń
  5. o 3 w nocy to ja sie z boku na bok przewracałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. zdjęcia bardzo mi się podoba:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez często po nocach pisze z braku czasu w dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję <3
    Ja uważam, że pewne tajemnice powinny pozostać tylko i wyłącznie dla nas samych :)
    Buziaki
    H A L L O W K A A

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Wiem wiem;p literówka mała a tyle zmienia... Przepraszam;/

      Usuń

Napisz, co myślisz, będzie mi bardzo miło;)
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy!