Obserwatorzy

piątek, 15 lutego 2013

Święto przesunięte na czas bliżej ni określony...

Hej! Ahh, jak wszędzie czerwono i pełno serduszek;D Ja miałam ciut inne walentynki, niż Wy wszyscy... Rano czekałam na Miśka, który pojechał ze szwagrem na zakupy. Aaaale mi się dłużyło;/ Zrobiłam sobie na śniadanko pyszną sałatkę owocową. Z nudów;p  Jak wreszcie przyjechał, z kolejnym kwiatkiem dla mnie (ale on kochany^^), dowiedziałam się, że długo nie posiedzimy w domu, gdyż Jego szwagrowi pada zwierzątko hodowlane i trzeba z nim zrobić porządek (czytaj, o zgrozo, przerobić na mięso)... Takie są uroki mieszkania na wsi... Chociaż w sumie my nie mieszkamy na jakieś strasznej wsi. Na przeciw mamy całą strefę ekonomiczną i pełno nowych firm.. Jednak siostra Miśka mieszka kilka kilometrów dalej. Tu wiejskie klimaty zachowały się do tej pory. Tak więc moje walentynki wyglądały tak, że od godziny 15.30 ja bawiłam Jasia, 9cio miesięcznego chrześniaka mojego Marcina, a reszta pozbawiała życia świnkę!;(( Aż mi się niedobrze robi, jak o tym myślę. Sprawa wypadła nagle, bo była planowana na marzec. Jednak zbytnio zadowolona nie byłam. Miałam łzy w oczach, kiedy dowiadywałam się, że zejdzie "jeszcze o godzinkę dłużej".. I tak kilka razy. W końcu wróciliśmy po 22, żadne z nas nie miało siły na cokolwiek... Nasza kolacyjka z winem została przesunięta;/ No trudno. Może po świętujemy bardziej uroczyście moje urodziny, które już we wtorek? Jutro z rana przyjedzie Ewelina. Ma rozmowę o pracę w jednej z firm, nieopodal naszego domku;) Fajnie by było, jakby tu pracowała. Miałybyśmy więcej okazji się spotkać;) Lecę próbować zasnąć... Buziaki!;**



27 komentarzy:

  1. Biedna świnka :(
    No to życze udanej kolacji troszeczke opóźnionej :e

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, tak mi przykro :c myslę, że twój misiek jednak chciał dobrze i też nie był zadowolony, ze musi zabijać swinię własnie tego dnia c:
    głowa do góry <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Może w weekend uda Wam się nadrobić wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, nie tylko Ty miałaś takie niefajne walentynki - u mnie to był strasznie pechowy dzień :/ Życzę Ci, żebyś w weekend nadrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również przyłączam się i życzę udanego spóźnionego świeta zakochanych !

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje walentynki tez do udanych nie nalezaly - moj A. jest 2000 km ode mnie ;/ takze nie masz zle!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zobaczysz wszytko się ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż, niestety takie życie.. Nic nie zrobisz :(

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny blog
    zapraszam do mnie
    obserwujemy? ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. nie martw się, będzie dobrze :)
    fajne zdjęcie :D
    obserwuję i zapraszam do mnie : kamidreams.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. no to mam nadzieję, że nadrobicie tą straconą kolację. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tez wczoraj nie obchodziłam Walentynek, więc nie jesteś sama ;) u mnie przeniesione na jutro, na dzień rocznicy związku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o, będziesz miała urodziny. To życzę ci już wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dobrze, ze milo spedzilas ten dzien:)

    OdpowiedzUsuń
  15. też mieszkam na wsi, ale moi dziadkowie zostali juz jednymi z nielicznych, którzy jeszcze chowają zwierzęta, ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego Naj kochana...będzie dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie martw się, u mnie też walentynki przesunięte na czas nieokreślony z powodu choroby obojga z nas ( pozarażaliśmy się nawzajem ;p )
    Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się urodzin! <3
    Zapraszam na mój drugi blog z opowiadaniem http://dreamswithoutboundaries.blogspot.com/ może Ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas też teraz wieś to nie wieś :) Nie byłam dawno na takiej prawdziwej wsi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Współczuję, ale na pewno nadrobicie niedługo :). Mi Walentynki są raczej obojętne, ale i tak spędziłam miło całe popołudnie z ukochanym:)

    OdpowiedzUsuń
  20. moja kolacja też została przesunięta ;) nic się nie martw, nadrobicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. niezłe walentynki...no nic odbijecie sobie innym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miłość można sobie okazywać przez cały czas, nie tylko w walentynki, więc kolacja przesunięta czy nie i tak na pewno będzie super :) Natalia

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co myślisz, będzie mi bardzo miło;)
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy!