Obserwatorzy

niedziela, 28 kwietnia 2013

Ten zapach Cię rozbudzi:)

Cześć Kochani! Wracam do żywych po raz kolejny. Tak, jak po świętach, tak i teraz, pojawiły się u mnie poważne problemy żołądkowe. Coś jakby zatrucie;/ Starałam się funkcjonować normalnie, ale nie zawsze się dało... Teraz (miejmy nadzieję) mi przeszło i tryskam z tego powodu radością^^
Dziś miałam bardzo aktywny dzień. Rano obiecane sobie objechanie cmentarzy i posprzątanie po zimie... Żmudna praca, ale efekty widać;D Potem szybkie ogarnięcie się i na warsztaty rękodzieła. Robiliśmy kwiatki z filcu. Mój nie był jakimś arcydziełem, ale i tak pokażę go Wam, jak tylko po weekendzie odzyskam aparat siostry;) Wieczorkiem posiałam mnóstwo kwiatów i posadziłam sadzonki bratków i innych kwiatków. Jest już pięknie;) W porównaniu do tej zasyfionej dziury, jaką mieliśmy wcześniej przed domem, teraz jest już cudnie! Żeby tylko wszystkie roślinki ładnie poschodziły... Będę w siódmym niebie;)

Co dziś dla Was mam? Recenzję Pewnego Pana, co do którego mam mieszane odczucia... Zachwyca, ale i zasmuca...
Na początku marca wygrałam "Mini rozdanie nr 7" w akcji "Szczęśliwa Siódemka" na blogu http://dorotabeauty.blogspot.com. Wygrałam tam Tajską glinkę do twarzy i ciała i Żel peelingująco-rewitalizujący Garnier Czysta Skura Fruit Energy. O tym ostatnim będzie tym razem;)

Co twierdzi producent: 

Peelingująca formuła żelu oparta na oczyszczającym kwasie salicylowym zawiera złuszczające drobinki, by dogłębnie oczyścić pory i pomóc zmniejszyć niedoskonałości.
Formuła z wyciągami z grejpfruta i granatu oraz pochodną witaminy C wyselekcjonowanymi z uwagi na właściwości oczyszczające i energizujące sprawia, że żel skutecznie oczyszcza cerę i przywraca jej blask.
Apetyczny zapach żelu otula skórę mgiełką świeżości, z cytrusowymi i kwaskowatymi nutami.
Efekt: intensywnie oczyszczona i wygładzona skóra, niczym po "zastrzyku" energii, staje się widocznie piękniejsza i pełna blasku. 

Skład:


Opakowanie:

Spora tubka zrobiona z miękkiego, wygodnego w użyciu tworzywa. Przezroczysta zatyczka, na której stawiamy żel ma jedną, sporą wadę- otwór, przez który wydobywa się produkt jest  (moim zdaniem) zbyt duży, przez co nie raz kosmetyk się niestety wylewa;/ Szata graficzna ciekawa, zachęcająca do zakupu i używania;) Opakowanie jest półprzezroczyste, dzięki czemu spokojnie możemy zobaczyć pozostałą ilość żelu.

Pojemność:

150ml

Zapach:

Przyjemny, dodający energii, cytrusowy. Miły dla nosa, jednak ciutkę chemiczny...

Kolor:

Przezroczysty.. Pod światło mieni się troszeczkę na pomarańczowo;)

Konsystencja:

Nie bardzo powiązana z nazwą^^ Ni to żel, ni to peeling... Konsystencja dość wodnista, wylewająca się sama z tubki, bez potrzeby jej przyciskania (w przeciwnym razie stracisz pół opakowania, lub będziesz mógł/ła wymyć co najmniej połowę swego ciała tym specyfikiem...). Drobinki peelingujące są maleńkie. Nie widać ich właściwie w ogóle, są tylko lekko wyczuwalne podczas wmasowywania w skórę... Ja osobiście jestem zwolenniczką raczej zdzieraków większego kalibru, nawet przy kosmetyku użytku codziennego...

Cena: 

Około 17zł, chociaż ostatnio spotkałam go w Biedronce za (żebym się tylko nie pomyliła;/) 13-14zł??

Dostępność:

Większość drogerii, ostatnimi czasy także Biedronka^^

Moja opinia:

Jestem posiadaczką złośliwej mieszanej cery. Robi głupia co chce... W zimie się przesusza, w lecie cała buzia mi się świeci czasami... Poza tym ostatnio na twarzy wyskoczyły mi jakieś niestworzone historie. Nie wiem, czy to wina diety, czy jakiegoś uczulenia... Dlatego właśnie przeznaczenie żelu jest idealne dla mnie... Jednak czy faktycznie? Producent obiecuje oczyszczenie skóry i porów. To zauważam zdecydowanie, za co spory plusik... Czy przywraca blask? Może i tak.Buzia faktycznie jest pełna życia, ale nie mam pewności, czy to zasługa tylko i wyłącznie tego produktu, czy też zmienionej zdrowej diety. Jednak coś tam żel się do blasku przyczynił, więc mamy kolejny plus. Zapach rzeczywiście orzeźwia, energetyzuje i otwieram nam oczy z rana;) Za to go kocham miłością wielką;) Jednak jest też druga strona medalu... Nienawidzę uczucia ściągniętej skóry na twarzy... A ten nieszczęśnik codziennie z rana mi to fundował. Niedoskonałości nie usunął niestety i chyba jeszcze się z nimi pomęczę;/ Poza tym myślałam, że jak żel jest do tłustej skóry, to powinien ją choć trochę zmatowić i sprawić, że po 10 minutach nie będę się świecić. Jednak niestety nie podołał;/ Zrobiłam nawet mały test (ahhhh, uwielbiam;]) któregoś dnia przepłukałam twarz tylko wodą, by sprawdzić, czy to wina mojej skóry, czy nie. Wyszłam na zewnątrz, pracować w ogrodzie, przy wysokiej temperaturze i o dziwo nie świeciłam się aż tak, jak po tym żelu...
Podsumowując: Albo żel nie nadaje się dla mojej skóry, albo nie jest wystarczająco dobry...

Ocena:

5/10


Za zapach, oczyszczanie, przyjemne stosowanie i opakowanie... Tak, jestem wzrokowcem^^


Jeszcze raz dziękuję Dorotko za moją przesyłeczkę;);** 

78 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie ma zdjęć i nie wiem o czym czytam :(
    A dolegliwości żołądkowe też mnie dopadły...ponoć to jakiś wirus hula :( Powrotu do zdrowia życzę !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, już są zdjęcia... Miałam mały problem z bloggerem;p Ale już naprawiony;D

      Usuń
    2. O widzę ;) teraz wiem o czym czytam! Wiesz, że mam ochotę go przetestować :) już kiedyś mnie ciekawił.

      Usuń
    3. Thank you very much for your visit and sweet comments :)
      This is a very nice blog !

      Have a nice sunday :D


      Http://Fashioneiric.blogspot.com


      Coline ♡

      Usuń
  2. Ja kosmetykom z Garniera nie ufam, ale wyjątkiem jest tonik taki zielony, który jest boooooski <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam go jakiś czas temu i mi też podpasował;)

      Usuń
  3. Ja nie lubię kosmetyków z Garniera, wolę coś innego. Obserwuję i liczę na to samo! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używam żeli do twarzy. Przetestowałam już ich bardzo wiele i każdy (oprócz tego, że powodował ściągnięcie twarzy, którego nie lubię) nie robił z moją skórą nic. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka "działających" ;) Niebawem pewnie się tutaj nimi pochwalę;)

      Usuń
  5. Miałam żel do twarzy z tej serii z pompeczką, ten zapach mnie orzeźwiał i poprawiał humor;))

    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby ten miał pompeczkę, moja umywalka nie musiałaby być szorowana każdego dnia, żeby nie lepić się od żelu...

      Usuń
  6. Współczuję Ci, mam nadzieję, że z żołądkiem bedzie coraz lepiej ;/ Zapraszam ponownie. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, Dziękuję Kochana;)

      Usuń
  7. Miałam ją i nie zarewelacyjny, ale zapach ładny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Garnier is a great brand!!!!
    Happy sunday darling!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jakoś nie jestem przekonana do tej firmy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie bardzo za nią przepadam;p

      Usuń
  10. nie lubię firmy garnier,większość kosmetyków się nie sprawdza u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też preferuję solidne zdzieraki :)
    ale w sumie zapach też jest istony jak dla mnie :P
    ciekawe jakby się u mnie spisał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, jak sprawdziłby się na innej buźce... Jakbyś wypróbowała, daj znać;)

      Usuń
  12. po tej recenzji az poczułam kopa;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dla mnie.... bardzo nie lubię uczucia ściągniętej skóry twarzy po umyciu :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Peelingujący żel? Trochę podpucha, ponieważ jeśli "chce" być peelingiem musi mieć masujące drobinki.. a to zwykły żel. Ale dość tani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby jakieś tam drobinki ma... Ale słabo wyczuwalne;/

      Usuń
  15. O nie, grejfrut to nie dla mnie, nie cierpię tego zapachu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię delikatnych peelingów, lubię czuć na skórze ścieranie :) Ale zapach pewnie ma świetny, bo uwielbiam cytrusy latem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mialam, szalu nie ma niestety :) a ogólnie świetny blog! wpadnij do mnie w wolnej chwili! liczę, że blog Ci się spodoba i dodasz go do obserwowanych :) miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze, że lepiej i że posadziłaś kwiaty ;) i pochwal się kwiatkami z zajęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj tam, jak lubisz nosić to noś! :D
    niestety nie miałam tego żelu, ale miałam taki niebieski 3in1 - genialny!
    chyba peelingujący, o ile się nie mylę. ;)

    pozdrawiam, D. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj taki zapach na pewno rozbudzi *_*

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiałam się nad kupnem, głównie ze względu na zapach, ale po przeczytaniu recenzji rezygnuję

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam takie zapachy i peelingi:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda,że sie nie sprawdził,bo zaciekawił mnie,a niestety też mam niedoskonałości skóry twarzy ;<

    OdpowiedzUsuń
  24. Zastanawiam się nad zakupem go :))

    OdpowiedzUsuń
  25. To druga recenzja tego żelu jaką czytam, ta i tamta nie są pochlebne na jego temat, więc raczej zrezygnuję z jego kupna ;/.

    OdpowiedzUsuń
  26. love this product and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    Kisses
    http://francescagiusti.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam o tym produkcie wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. pierwszy raz o nim czytam i widać,że nie jest wart swoich pieniedzy

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglada i chyba pachnie ciekawie ;d

    OdpowiedzUsuń
  30. na pewno cudownie pachnie:) nie miałam tego peelingu, ale też jestem zwolenniczką mocniejszych kosmetyków peelingujących:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze nigdy nie miałam tego produktu, ale skoro nie radzi sobie dobrze ze świeceniem skóry - to odpada :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Raczej nie przepadam za żelami do twarzy :) wolę takie kremowe konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja w ogóle nie lubię żeli do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ostatnio go kupiłam , zapach ma niesamowity ...
    Idealny na lato, taki intensywny :)
    ALE po umyciu mam wrażenie ,że moja skóra "drętwieje" ;d robi się sztywna , także już go więcej nie kupię;p

    OdpowiedzUsuń
  35. DO mycia buzi najbardziej lubię kosmetyki 3w1 :)

    I ja mam małe rewolucje żołądkowe :(

    OdpowiedzUsuń
  36. jak zużyję swój na pewno sięgnę po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. mialam go, zapach rzeczywiscie swietny!
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  38. w sumie dużo osób mi już pisało, ze im przypominam samych ich c:
    a gdzie masz kolczyki? &&

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja też mam cerę mieszaną :) Recenzja świetna wiem bo wiem co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja bardzo polubiłam żel z Biedronki, niestety moja skóra jest sucha, więc nawilżające żele są ok. i nie wiem czy sprawdziłby się u ciebie z cerą mieszaną :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Opakowanie przyciąga, niestety nie zawsze szata idzie w parze z jakością, szkoda, bo wygląda ciekawie, pewnie bym kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej:)
    Nominuję Cię do nagrody Liebster Award.
    więcej info u mnie na blogu: http://maugorzatka.blogspot.com/2013/04/nominacja-liebster-award-number-2.html

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Garnier często mnie rozpieszcza ale z tym produktem jeszcze się nie znamy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja kupiłam go z Biedronce i jestem z niego bardzo zadowolona. ;) pięknie rozświetla twarz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie się sprawdził;)

      Usuń
  45. Mnie niestety drażni cytrusowy zapach na tyle, że nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Kosmetyki Garniera nawet lubię, ale tego żelu nie miałam.
    Obserwuję, będę tutaj częściej zaglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Chciałam go bardzo wypróbować, ale widzę że nie warto :c

    OdpowiedzUsuń
  48. zapach musi mieć pobudzający :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciekawy pomysł na bloga .Życzę powodzenia w prowadzeniu.
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  50. ciekawy produkt chyba się skusze

    OdpowiedzUsuń
  51. Jako jedna z moich TOP komentatorek zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :-)
    Zapraszam do zabawy http://www.rozowyswiatmarthe.blogspot.com/2013/05/liebster-blg-award.html

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciekawy produkt, szkoda tylko, że jestem uczulona na garniera...

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co myślisz, będzie mi bardzo miło;)
Każdy komentarz wiele dla mnie znaczy!